Chateauneuf-du-Pape z Camille Lavande
🌱 Miejsce, gdzie papieże sadzili winorośle
Dosłownie znaczy: „nowy zamek papieża”. I choć z samego zamku zostały dziś tylko ruiny, to duch papieskich czasów unosi się nad tym miejscem jak poranna mgła nad doliną Rodanu. To tutaj, w XIV wieku, papieże rezydujący w Awinionie znaleźli swoje wytchnienie – cieplejszy klimat, dobre gleby i… znakomite terroir. Bo oni nie tylko modlili się i władali – oni też sadzili winorośle.
🍷 Wino, które opowiada historię
Ziemia jest tu żwirowa, pokryta słynnymi galets roulés – dużymi, zaokrąglonymi kamieniami, które magazynują ciepło i oddają je nocą.
To dzięki nim wino nabiera głębi, ciała, tej cudownej struktury, która w ustach układa się jak aksamit.
Jeśli kiedykolwiek poczujesz w kieliszku nuty dojrzałych śliwek, czarnego pieprzu, skóry i ziół prowansalskich – jesteś właśnie tutaj.
💎 Miasteczko utkane z kamienia i słońca
Samo miasteczko? Malutkie, kręte, z duszą.
Kamienne domy w kolorze miodu, cieniste zaułki, fontanny, małe galerie, sklepy z winem – to wszystko jakby czekało na kogoś, kto nie tylko przyjdzie, ale naprawdę zobaczy.
Z góry – z ruin zamku – roztacza się widok na morze winorośli i dolinę Rodanu aż po Mont Ventoux.
Spacerując o poranku, można usłyszeć, jak cykady zaczynają swój koncert – najpierw nieśmiało, potem całą orkiestrą.
A wieczorem – kiedy światło robi się złote – nad dachami unosi się zapach pieczonego chleba i ziół.


