Fontaine de Vaucluse to małe miasteczko położone na końcu drogi prowadzącej donikąd, w wąwozie, wzdłuż którego płynie rzeka o nieznanym pochodzeniu. Po prostu wybucha z gór, niemal magicznie, gotowa do narodzin. Szmaragdowa rzeka Sorgue wypływa z góry z siłą prawie niespotykaną w Europie. Naukowcy, którzy do tej pory nie byli w stanie wskazać źródła rzeki, uważają, że jest ona kulminacją ogromnej sieci podziemnych rzek, których ciśnienie wypycha je z ziemi. Tajemnica ta jest opisana w jednej z bardziej popularnych legend we Francji…

Opowiada ona o wiejskim skrzypku o imieniu Basile, który w upalny dzień zasnął w cieniu na drodze do Fontaine de Vaucluse. Pojawiła się piękna nimfa, piękna jak niebo, która wzięła go za rękę i zaprowadziła nad wodę. Rzeka rozstąpiła się, a oni zeszli w dół, krystaliczną ścianą wody spływającą kaskadami po obu stronach. Po długiej podziemnej podróży wyszli na pole pokryte niebiańskimi kwiatami. Nimfa i skrzypek zatrzymali się przed siedmioma ogromnymi diamentami.
Podniosła jedną i wytrysnęła z niej fontanna wody. „To mój sekret – powiedziała – źródło, którego jestem strażniczką. Aby ją podnieść, usuwam po jednym diamencie na raz. Kiedy dotrę do siódmego, woda dociera do drzewa figowego, które piję wodę tylko raz w roku”. Nikt nie wie, co stało się z nimfą, ale Sorgue pozostała, fantastyczna i magiczna rzeka wypływająca z ziemi, nie wiadomo skąd.

Legenda, zebrana przez pisarzy takich jak Frédéric Mistral, odzwierciedla symboliczny związek między mieszkańcami regionu a świętymi wodami źródła.
